Fotki z rajdu Twierdza Grudziądz w dniu 26 kwietnia 2009 roku

Wydawać by się mogło, że rajd "wokół komina", czyli wzdłuż granic Grudziądza, mógłby być mało atrakcyjny, ale... frekwencja (136 uczestników) na ostatnim rajdzie pokazała, że lubimy jeździć rowerem, byle razem, byle dopisywała pogoda. Jak zdradziło wielu uczestników, magnesem były fortyfikacje rozmieszczone pierścieniem wokół miasta oraz fakt, że o tych górach betonu i żelastwa opowiadali znawcy z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji.

Dosłownie rzutem na taśmę Mariusz Żebrowski - grudziądzki historyk i jednocześnie jeden z liderów TPF-u - umożliwił nam wjazd na Fort Małej Księżej Góry, za co Mariuszowi i panu Zbigniewowi Kałużnemu, właścicielowi fortu, serdecznie dziękujemy. Serdecznie dziękujemy także rewelacyjnym przewodnikom po fortach - Jakubowi Franczakowi i Włodzimierzowi Grabowskiemu, także z TPF. Co ciekawe, tematyka forteczna naszego rajdu ściągnęła także rowerzystów z... Golubia-Dobrzynia :) Nie ma się co dziwić - zwiedzać Małą Księżą Górę czy Cytadelę nie da się codziennie, a z pewnością nie tak dokładnie!

Dziękując za pomoc w organizacji rajdu musimy wspomnieć o dowódcy garnizonu płk. Grzegorzowi Mosiołkowi (za umożliwienie zakończenia rajdu na Cytadeli) oraz naszych Piotrkach: Dużym i Małym. Dziękujemy też przewodnikowi po Cytadeli - Adamowi Gornowiczowi za poświęcenie pięknej niedzieli dla bandy zziajanych rowerzystów :) Ukłony kierujemy w stronę 10 GDH WILKI za zabezpieczenie medyczne (i kto by pomyślał, że dawne dzieciaki z harcerstwa dziś będą ratownikami z krwi i kości, pracującymi w prawdziwytm pogotowiu ratunkowym?!), w szczególności Łukaszowi, który zszedł prosto z dyżuru i wespół z Aśką dzielnie walczył z tężcem, który zaczaił się na dwie panie przy zjeździe z fortu MKG ;)
Dziękujemy także niezawodnemu sklepowi rowerowemu pana Aleksandra Trando za fachową opiekę techniczną podczas rajdu. Tym bardziej, że trudny teren, po którym się poruszaliśmy, sprawił Robertowi wiele pracy.